Strona główna Blog Strona 44

Jak aplikacje na telefon upraszczają nasze życie?

Nie trzeba nikogo przekonywać, że od czasu pojawienia się pierwszych aplikacji na telefon, liczba ich zadowolonych użytkowników konsekwentnie wzrasta. Duży wpływ na popularyzację „apek” na smartfony jest ich niezwykle prosta i niewymagająca obsługa. Za pomocą zaledwie kilku kliknięć możemy nie tylko ułatwić sobie najbardziej prozaiczne czynności codzienne, ale również umilić sobie czas wolny. Rynek aplikacji na telefon jest niezwykle elastyczny i pomaga zaistnieć bliżej nieznanym programistom, którzy mają ciekawy pomysł na siebie i potrafią go odpowiednio „sprzedać”. Każdy z nas posiada kilka programów w pamięci swojego telefonu, bez których nie wyobraża sobie funkcjonowania we współczesnym świecie. Zatem jak apki na telefon potrafią ułatwić nasze życie?

Aplikacje na telefon: dlaczego są tak popularne?

Wielki sukces aplikacji zarówno przeznaczonych dla Androida, jak i oprogramowania iOS, tkwi w ich szerokiej dostępności. Większość programów przeznaczonych do powszechnego użytku jest darmowa, co jest wystarczającą zachętą dla większości użytkowników. Co ciekawe, płatne aplikacje również zaczynają cieszyć się coraz większym uznaniem klientów z całego świata ze względu na swoją wysoką jakość i przydatność w codziennych czynnościach.

Aplikacje na smartfony: organizacja czasu

Jak poprawić logistykę, poprawić swoją wydajność i efektywność? Napisano już wiele poradników o tym, jak umiejętnie organizować swój czas. Jednak od kiedy pojawiły się aplikacje na telefony, nie musimy nosić ze sobą ciężkiego kalendarza książkowego, by mieć sytuację pod kontrolą. Dzięki nowoczesnym apkom możemy zawsze i wszędzie wpisać do swojego harmonogramu ważne spotkanie służbowe, wywiadówkę w szkole swojego dziecka czy wizytę u lekarza. Za pomocą kilku szybkich ruchów, zarządzanie czasem staje się proste jak nigdy wcześniej.

Aplikacje na telefony: kup/sprzedaj

Każde mieszkanie od czasu do czasu potrzebuje generalnych porządków. Nawet jeśli uważamy, że do prowadzonego przez nas domu nie można mieć zastrzeżeń, gromadzone przez lata ubrania, książki czy sprzęty elektroniczne potrzebują odpowiedniej selekcji, aby móc ustąpić miejsca swoim nowym zastępcom. Wiele rzeczy, których realnie nie potrzebujemy wciąż nadaje się do użytku, dlatego nie warto ich wyrzucać – możemy szybko i sprawnie znaleźć dla nich nowy dom i to za pomocą apki na telefonie. Wystarczy zrobić zdjęcia używanych ubrań czy książek i „wrzucić” je z odpowiednim opisem na swoje konto a aplikacji. Takie rozwiązanie pozwala nie tylko uporządkować mieszkanie, ale również trochę na tym zarobić.

Aplikacje na smartfony: coś dla rodziców

Wychowanie dziecka należy do jednych z najważniejszych zadań w naszym dorosłym życiu. Poziom odpowiedzialności oraz ilość obowiązków towarzyszących wychowywaniu już jednego malca może przysporzyć nam nie lada kłopotów. Z pomocą przychodzą nowoczesne aplikacje na telefon, które pomagają nie tylko uporać się z organizacją czasu, ale również monitorować rozwój dziecka czy nawet odpowiedni przebieg ciąży. Co więcej, wielkie brawa należą się twórcom aplikacji imitujących szum – idealna „broń” na dzieci, których usypianie to prawdziwa wojna nerwów.

Aplikacje na telefon: legalne platformy streamingowe

Jeszcze kilkanaście lat temu, kiedy telefony z ekranami dotykowymi dopiero zaczęły pojawiać się na rynku, słuchanie muzyki było możliwe tylko i wyłącznie zgrywając pliki audio bezpośrednio do pamięci urządzeń. Dzisiaj nie musimy martwić się kompletowaniem swojej playlisty – możemy to zrobić w drodze do pracy. Popularne platformy udostępniające muzykę, filmy i seriale z legalnych źródeł to wielka wygoda i oszczędność czasu, który możemy wykorzystać na przyjemności.

Jak skutecznie wyczyścić tapicerkę samochodową?

Niegdyś samochód był traktowany jako przywilej klasy wyższej, dzisiaj trudno wyobrazić sobie bez niego życie. Auto pozwala nam szybko i sprawnie przemieszczać się po mapie miasta, oszczędzając sobie nerwów, które często towarzyszą użytkownikom komunikacji miejskiej. Jednak samochód przy dużej częstotliwości eksploatowania traci swoje pierwotne właściwości i to nie tylko pod względem technicznym. Podczas codziennej jazdy samochodem trudno utrzymać jego optymalny poziom czystości, nawet przy zachowaniu najwyższej ostrożności. Zwłaszcza, gdy autem często podróżują nasze dzieci, które nie do końca rozumieją zasady „samochodowego savoir vivre’u”. Najbardziej cierpi tapicerka samochodowa, której wyczyszczenie często spędza nam sen z powiek. Zatem jak szybko i sprawnie przywrócić tapicerkę do stanu używalności?

Czyszczenie tapicerki: niewielkie zabrudzenia

Nasza tapicerka nie zawsze wymaga czyszczenia całej powierzchni, szczególnie gdy regularnie ją odświeżamy. Czasem jednak zdarzy nam się wylać niewielką ilość kawy podczas jazdy czy nanieść zabrudzenia z zewnątrz, najczęściej w postaci błota. Nie musimy przeprowadzać kompleksowego czyszczenia tapicerki – wystarczy zaopatrzyć się w środek specjalnie do tego przeznaczony.

Niezależnie od materiału, z którego wykonana jest tapicerka, na stacjach benzynowych czy w sklepach z chemią samochodową możemy zakupić preparat do czyszczenia tapicerki w postaci aktywnej piany. Wystarczy nanieść niewielką ilość produktu na zabrudzone miejsce i pozostawić do wyschnięcia. Piana łączy się z cząsteczkami brudu, zamieniając się w suchy proszek, który wystarczy później usunąć przy pomocy odkurzacza. Bez wątpienia jest to jeden z najszybszych i najskuteczniejszych sposobów na walkę z zabrudzoną tapicerką samochodową.

Czyszczenie tapicerki skórzanej: tylko sprawdzone kosmetyki

Tapicerka skórzana w odróżnieniu od welurowej czy klasycznej, wyróżnia się większą wrażliwością na chemię samochodową. Dlatego też do pozbywania się uporczywych plam z tapicerki skórzanej warto stosować środki przeznaczone tylko do tego celu. Kosmetyki samochodowe do tapicerki skórzanej jak pianki, kremy czy pasty nie tylko delikatnie usuwają zabrudzenia, ale równie często posiadają właściwości impregnujące. Skórzane wnętrza samochodów prezentują się niezwykle efektownie i stylowo, jednak trzeba dołożyć wszelkich starań, aby uniknąć odbarwień czy pękania skóry naturalnej.

Czyszczenie tapicerki samochodowej: odkurzacz do prania tapicerki

W przypadku tapicerki, która nie tylko wymaga nie tylko usunięcia widocznych zabrudzeń, ale również kurzu i nieprzyjemnych zapachów, warto wybrać czyszczenie specjalnym odkurzaczem do prania tapicerki. Jest to wysoce wydajne rozwiązanie, które pomaga działać kompleksowo na powierzchnię tapicerki, jednocześnie nie powodując jej uszkodzenia. Piorąc tapicerkę przy pomocy przenośnego odkurzacza nie tylko przywracamy jej pierwotną czystość – niejednokrotnie powraca ona do swojej żywej kolorystyki sprzed kilku lat. Zakup urządzenia do prania tapicerki nie zaburzy naszego domowego budżetu, jednak gdy uznamy je za zbędne – możemy zwrócić się do specjalnej wypożyczalni sprzętów do czyszczenia samochodów.

Tajemnica faktury za energię: gdzie ukryta jest nasza podwyżka?

0

Znamy już nowe taryfy za prąd wprowadzone przez największych polskich dystrybutorów. Opłaty wzrosną średnio o 10-11 proc., co w skali gospodarstwa domowego oznacza ok. 9 zł wyższe rachunki każdego miesiąca. Większość klientów już otrzymało do swoich skrzynek pocztowych pisma z terminami wprowadzenia nowych opłat.

Ministerstwo Aktywów zapowiada, że Polacy będą mogli liczyć na rekompensaty, ale na razie nie do końca wiadomo jak będzie wyglądać cała procedura. Prawdopodobnie o zwrot kosztów wynikających ze zmienionych stawek będzie można starać się dopiero na koniec 2020 roku. Na pewno trzeba będzie złożyć specjalne wnioski, a także wykazać, ile więcej zapłaciliśmy.

Koszty zakupu prądu bez tajemnic

Jak to sprawdzić? Większość z nas nie przykłada wagi do zrozumienia faktury za energię. Patrzymy na końcową sumę, którą realnie musimy wyłożyć z naszego portfela. Bardzo często nie mamy pojęcia, z czego ona właściwie wynika. Denerwujemy się wysokością kwoty do uiszczenia, a jeszcze bardziej tym, że nie zawsze ją rozumiemy.

Co zatem oznaczają kolejne rubryki w naszym rozliczeniu? Na fakturze znajdziemy podstawowe dane takie jak numer naszego licznika, wartość jego obecnego i poprzedniego odczytu oraz rodzaj strefy pomiarowej.

Jednak najważniejsza dla nas pozycja to opłata za energię czynną. – To suma, na którą składa się cena za kWh prądu przemnożona przez realne zużycie prądu. Możemy ją porównać z poprzednimi miesiącami, żeby sprawdzić, czy w jakimś okresie to zużycie jest szczególnie intensywne i czy ma to jakąś konkretną przyczynę, np. korzystaliśmy ze zbyt dużej ilości sprzętów lub też mieliśmy zamontowane mało ekonomiczne oświetlenie. Dzięki temu możemy zastanowić się, czy jest obszar, w którym jesteśmy w stanie samodzielnie poczynić oszczędności – mówi Sebastian Biela, wiceprezes firmy Energia Polska.

Opłata za liczniki i sprawne przesyłanie

Kolejna składowa, która ma wpływ na wysokość naszego rachunku, ale nie możemy nic z nią zrobić, to tzw. opłata abonamentowa. Płacimy ją, m.in. za dokonywanie odczytu naszego licznika. Natomiast opłata jakościowa jest przeznaczana na utrzymanie odpowiednich parametrów energii elektrycznej, m.in. na jej płynne dostawy.

Inna suma wyszczególniona na fakturze to kwota za OZE – ma być ona przeznaczona na wzmacnianie mechanizmów wspierania odnawialnych źródeł energii. Warto zwrócić uwagę na to, że w ostatnich latach wynosiła ona 0 zł, co oznacza, że wciąż nie jest to wystarczająco doinwestowany temat.

Kilka miesięcy temu nasze rachunki powiększyły się za to o opłatę kogeneracyjną, która ma wspierać bardziej ekologiczny sposób wytwarzania energii. Kogeneracja to proces, który pozwala elektrociepłowni jednocześnie na produkcję prądu i ciepła, dzięki czemu do powietrza emitowane są mniejsze ilości dwutlenku węgla.

Jak widać, o ostatecznej kwocie, jaką płacimy za prąd, decyduje wiele czynników. Warto dobrze je poznać, żeby nie kupować kota w worku. A przy okazji przeanalizować, czy inny sprzedawca nie zapewni nam lepszych warunków.

Płyn do spryskiwaczy – jaki wybrać?

Wybór odpowiedniego płynu do spryskiwaczy często traktujemy po macoszemu. Przecież ważniejszy jest płyn hamulcowy albo olej silnikowy – przynajmniej tak nierzadko uważa część kierowców. Co ciekawe, niskiej jakości lub nieodpowiedni płyn do spryskiwaczy może skutecznie utrudnić nam komfortową jazdę samochodem, a co gorsza – być przyczyną poważnych uszkodzeń strukturalnych szyb w naszych autach. Dobry płyn potrafi uratować życie w wielu sytuacjach – szczególnie gdy mamy do czynienia z niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi czy jezdnią pełną zanieczyszczeń, które utrudniają osadzając się na powierzchni szyb niebezpiecznie ograniczają nam widoczność. Zatem jak wybrać odpowiedni płyn do spryskiwaczy?

Zimowy płyn do spryskiwaczy kontra letni

Wielu kierowców zapomina, jak ważny jest dobór odpowiedniego rodzaju płynu do spryskiwaczy dostosowanego do warunków pogodowych. O ile konsekwencje wynikające z używania zimowego płynu do spryskiwaczy nie są zbyt poważne, o tyle korzystanie z letniego płynu do spryskiwaczy podczas okresu jesienno-zimowego może już przyczynić się do problemów z systemem natryskowym w naszym samochodzie.

Zimowy płyn do spryskiwaczy

Posiada w sobie substancje zapobiegające zamarzaniu cieczy w zbiorniku nawet przy bardzo niskich temperaturach. Jednak płyn płynowi nierówny – niektóre produkty niskiej jakości nie spełniają obietnic umieszczonych na opakowaniu producenta, ulegając zamarznięciu przy temperaturach, w których teoretycznie powinien być zdatny do użytku.

Letni płyn do spryskiwaczy

Letnia wersja płynu powinna zawierać substancje ułatwiające rozprawianie się z uporczywymi plamami na szybach przy wysokich temperaturach powietrza. Pyłki drzew lub liście przyklejające się do szyb często przyprawiają nas o białą gorączkę, dlatego warto zainwestować w produkt, który poradzi sobie z zanieczyszczaniami nawet najbardziej odpornymi na zmywanie.

Płyn do spryskiwaczy: jakość produktu

Na rynku możemy znaleźć całą masę płynów do spryskiwaczy: od tych najtańszych za kilka złotych aż po markowe, których standardowe pięciolitrowe opakowanie kosztuje w graniach kilkudziesięciu złotych. Przed sięgnięciem po płyn do spryskiwaczy kuszący swoją atrakcyjną ceną warto zwrócić uwagę na skład mieszanki oraz uwagi producenta umieszczane na etykietach informacyjnych. Jak mówi staropolskie przysłowie: „Co tanie, to drogie”, dlatego czasem zainwestować w bardziej wydajny płyn do spryskiwaczy o lepszych właściwościach myjących, niż użerać się z płynem, który niewiele różni się od wody.

Płyn do spryskiwaczy: skład

Głównym składnikiem każdego płynu do spryskiwaczy jest oczywiście woda. Producenci dodają do niej kolejne substancje w większych lub mniejszych proporcjach, które ostatecznie decydują o jego skuteczności i bezpieczeństwie stosowania.

Oprócz wody destylowanej, zwłaszcza w zimowych płynach do spryskiwaczy pojawia się alkohol w postaci metanolu lub skażonego etanolu, które zapobiegają krystalizacji płynu, a dodatkowo są dobrymi rozpuszczalnikami organicznymi radzącymi sobie z osadzającymi się owadami, roślinami czy pyłkami naturalnymi. W wielu płynach pojawiają się również substancje zapachowe mające „zakamuflować” nieprzyjemny zapach alkoholu. Co ważne, producenci do swoich produktów często dodają również glicerynę, która zmniejsza tarcie między wycieraczką a powierzchnią szyby.

Podczas zakupu odpowiedniego płynu do spryskiwaczy, warto również zwrócić uwagę na obecność informacji o certyfikatach bezpieczeństwa. Wyznacznikiem dobrej jakości płynu do spryskiwaczy jest m.in. Certyfikat Zgodności ITS.

Jak się pogodzić z rozstaniem?

Wiążąc się z partnerem często snujemy plany o wspólnej przyszłości.„Wszyscy żyli długo i szczęśliwie” niestety często jest tylko czczym pragnieniem, bo przecież związki idealne nie istnieją. Związki oparte na miłości i zaufaniu owszem, mogą trwać nawet przez całe nasze życie, jednak przed tą „właściwą” relacją czeka nas nierzadko droga przez mękę. Rozstanie potrafi zaburzyć nasz cały światopogląd – pozbawić chęci do życia i zmienić nasze postrzeganie relacji damsko-męskich. Zakończenie nawet krótkiego związku może przyprawić o ból serca, nie mówiąc już o długoletnich relacjach. Rozstanie to jednak nie koniec świata – nie pierwszy i nie ostatni raz ktoś na świecie przeżywa trudne chwile po rozpadzie związku. Jak sobie po nim poradzić?

Rozstanie – dlaczego się nie udało?

Przyczyn rozpadu związku może być wiele. Niezgodność charakterów, brak zaufania, nadmierna zazdrość czy po prostu „wypalenie” związku. Dochodzą również zdrady czy brak szczerości, a szkód spowodowanych niewiernością i kłamstwami czasem nie da się odbudować. Życie jest zbyt krótkie by tkwić w nieszczęśliwym czy wręcz toksycznym związku – kilka lat „wyjętych z życia” z powodu niewłaściwej osoby u swojego boku może poważnie wpłynąć na trwałość kolejnych związków. Nie jest to oczywiście reguła, jednak trudno zaufać drugiej osobie mając w pamięci doświadczenia z poprzedniego związku.

Jak poradzić sobie z tęsknotą po rozstaniu?

Nie ma jednej skutecznej recepty na zapełnienie pustki po odejściu partnera. Kilka wspólnie spędzonych lat odbija piętno na naszej psychice, dlatego trudno pogodzić się z nową rzeczywistością. Jeśli nie ma już szans na odbudowanie naszej relacji, najlepszym rozwiązaniem jest urwanie kontaktu z partnerem i odcięcie się od wspólnych wspomnień. Nie będzie to łatwe, bo każda para prędzej czy później posiada ulubioną restaurację, film czy piosenkę. Każde zetknięcie się z przedmiotami i miejscami przypominającymi o „byłym” może być przygnębiające, jednak w miejsce starych, bolesnych wspomnień warto budować nowe.

Jak przeżyć rozstanie? Zadbać o siebie

Trwanie w związku często wiąże się z przedkładaniem szczęścia drugiej osoby nad swoje własne. Kompromisy i ciągłe ustępowanie partnerowi po rozstaniu odlatują niczym ptaki na zimę, dlatego to jest najlepszy czas, aby skupić się na sobie. Single wolnego czasu mają zdecydowanie więcej aniżeli będąc w związku, dlatego warto go poświęcić na realizowanie pasji czy marzeń. Nie trzeba już oglądać się za siebie i pytać partnera o opinię w każdej kwestii – jesteśmy kowalami własnego losu, a życie mamy tylko jedno. Warto korzystać z dobrodziejstw wolności tak długo, jak tylko jest to możliwe.

Ciężkie rozstanie – płacz działa oczyszczająco

Wmawianie sobie, że „wszystko jest w jak najlepszym porządku” to jedynie mechanizm obronny naszej psychiki. Tłumienie w sobie emocji i zakłamywanie rzeczywistości niestety nie przybliży nas do spokoju ducha. Po ciężkim rozstaniu niezwykle ważne jest uzewnętrznianie swoich emocji. Płacz czy krzyk potrafią zadziałać lepiej niż niejedna terapia u specjalisty. Działają oczyszczająco i sprawiają, że łatwiej jest się nam pogodzić z życiową porażką. Oczyszczenie się z negatywnych emocji może potrwać nieco dłużej, jednak jest to niezbędne do odzyskania równowagi życiowej.

Romantyczna kolacja we dwoje – jak się przygotować?

Utrzymanie wysokiej temperatury w związku wcale nie jest takie proste. Szczególnie gdy żyjemy z jedną osobą od wielu lat i znamy się jak łyse konie. Codzienna rutyna i monotonia potrafi zabić nawet najbardziej namiętne uczucie, dlatego ogień warto podsycać nie tylko z okazji walentynek czy rocznicy związku. Trochę staroświeckim, ale jakże skutecznym rozwiązaniem dla par o krótszym lub dłuższym stażu jest romantyczna kolacja we dwoje. Bez dzieci, bez sprzątania, bez myślenia o pracy – kolacja dwojga kochających się ludzi, którzy wciąż uwielbiają spędzać czas tylko w swoim towarzystwie. Przygotowania do kolacji dla swojego mężczyzny nie powinny jednak skończyć się tylko na gotowaniu. Jedzenie powinno być tylko smaczną przystawką do głównej atrakcji wieczoru. Reszty domyślcie się sami.

Co na romantyczną kolację? Afrodyzjaki w roli głównej

Jeśli szykujemy kolację w romantycznym klimacie, na stole powinny wylądować tylko i wyłącznie potrawy maksymalnie działające na zmysły. „Przez żołądek do serca”, jak głosi starodawne przysłowie i jest to święta prawda. Jedzeniem uwodzili już nasi starożytni przodkowie, więc nie ma sensu zmieniać sprawdzonego sposobu na podniesienie temperatury w związku.

Co przygotować na romantyczną kolację?

Dania z owocami morza idealnie sprawdzają się jako naturalne afrodyzjaki. Nie tylko pobudzają kubki smakowe, ale kuszą swoimi niestandardowymi kształtami. Dobrze sprawdzą się również szparagi czy seler – ze względu na dość wyraziste nuty smakowe. Przygotowując danie dla ukochanej osoby nie powinniśmy zapominać mocy ziół i przypraw – kardamon, kolendra czy gałka muszkatołowa powinny dopełnić uwodzącego charakteru kolacji. Co na deser? Nie powinno zabraknąć czekolady oraz słodkich owoców takich jak banany, truskawki czy poziomki. Warto zaserwować deser z nutami wanilii czy cynamonu, które należą do grupy afrodyzjaków o najsilniejszym działaniu.

Romantyczna kolacja – odrobina alkoholu nie zaszkodzi

Alkohol w niewielkich ilościach pomaga się nieco rozluźnić i zrelaksować, dlatego podczas kolacji we dwoje warto zaserwować Wasze ulubione trunki. Wino do kolacji to żadna nowość, dlatego możemy pokusić się o zakup prawdziwego szampana, a nie wina musującego, które często go imituje. Co prawda jest to dość drogi zakup, jednak czego się nie robi dla ukochanej osoby? Od czasu do czasu możemy, a nawet powinniśmy, wychodzić poza konwenanse, nawet jeśli nasz portfel może na tym nieco ucierpieć.

Kolacja przy świecach – romantyczny nastrój

Kolacja, która w zamyśle ma być romantyczna, jednak brak jej odpowiedniego klimatu będzie po prostu kolejnym wspólnym posiłkiem. Romantyczna kolacja powinna nas pozytywnie nastrajać, pobudzać uśpione zmysły i zachęcać do większej bliskości. Dlatego warto zrobić wszystko, by ten intymny klimat osiągnąć. Czasem najprostsze rozwiązania są najskuteczniejsze, dlatego mogą sprawdzić się świece zapachowe, przygaszone światła, klimatyczna muzyka, a nawet płatki róż nonszalancko rozsypane po stole.

Romantyczna kolacja we dwoje – odpowiedni strój

Koszulę i dżinsy możemy schować do szafy – romantyczna kolacja to nie miejsce na strój biurowy. Wspólny wieczór we dwoje to doskonała okazja, by założyć na siebie zmysłową bielizną oraz sukienkę, której nie odważyłybyśmy się założyć publicznie. Dla swojego mężczyzny można jednak zrobić wyjątek i pokazać mu swoją kobiecą, a nawet drapieżną stronę osobowości. Mężczyźni są wzrokowcami, dlatego kusa sukienka powinna wystarczyć, aby doprowadzić ich do szleństwa.

Prawdziwa przyjaźń – dlaczego jest tak ważna?

Przyjaźń obok miłości to najsilniejsza relacja, jaka może łączyć dwoje ludzi. Niby często mówi się o tym, że przyjaźń damsko-męska nie istnieje, jednak w rzeczywistości nie brakuje relacji między kobietami i mężczyznami opartymi jedynie na porozumieniu duchowym. Podobnie jest z przyjaźnią między osobami tej samej płci – zmaganie się z podobnymi problemami zbliża bardziej niż seks. Nie bez powodu każdy człowiek szuka swojej bratniej duszy, nawet jeśli daje odczuć wszystkim dookoła, że woli żyć samotnie. Przyjaźń w naszym życiu odgrywa bardzo ważną rolę – nierzadko potrafi być trwalsza niż związek oparty na romantycznych relacjach.

Przyjaźń – co to właściwie jest?

Często używamy tego terminu, jednak niech każdy z nas odpowie sobie na pytanie, czy kiedykolwiek zastanawiał się nad jego sensem. Pewnie nie, bo dla większości z nas przyjaźń to po prostu bliska relacja z drugą osobą, która podziela wiele naszych opinii i udziela wsparcia w najbardziej kryzysowych sytuacjach. „Przyjaciół poznaje się w biedzie” powtarzamy niczym mantrę, jednak dużo w tej sentencji racji. Znajomych możemy mieć wielu, jednak to właśnie w najtrudniejszych momentach przekonujemy się, co tak naprawdę znaczy wsparcie przyjaciela na dobre i na złe.

Prawdziwa przyjaźń – niezawodne wsparcie

Chodzi tutaj przede wszystkim o wsparcie psychiczne – motywowanie się nawzajem do działania zwiększa prawdopodobieństwo osiągnięcia sukcesu na wielu polach: prywatnym, zawodowym czy społecznym. Prawdziwy przyjaciel zawsze wesprze dobrym słowem, pocieszy w trudnej chwili, ale i skrytykuje, kiedy ma do tego odpowiednie podstawy. Przyjaźń powinna być związkiem dwojga ludzi bez podszytego drugiego dna – czasem okazuje się, że ktoś tylko udaje naszego przyjaciela by czerpać z tej relacji jak największe profity.

Prawdziwa przyjaźń jest wtedy…

…kiedy pierwszą osobą, z którą chcemy podzielić się złymi lub dobrymi nowinami jest właśnie osoba, którą przywykliśmy nazywać przyjacielem. Jeśli osobie po drugiej stronie „barykady” zależy na nas w takim samym stopniu jak nam na niej, jej odczucia powinny być podobne. Posiadanie w życiu prawdziwego przyjaciela jest bardzo istotne dla naszej kondycji psychicznej – tłumienie w sobie emocji czy sekretów działa niekorzystnie na naszą pewność siebie i równowagę duchową. Pozostaje nam jeszcze rodzina, jednak czasem ciężar brzemienia, które nosimy może stać się przyczyną rozpadu bliskich relacji z matką, ojcem czy rodzeństwem. Przyjacielowi łatwiej jest się zwierzyć, szczególnie z życiowych porażek.

Przyjaźń na zawsze – czy rzeczywiście istnieje?

Nie trzeba pozostawać ze sobą w codziennym kontakcie, żeby uważać kogoś za przyjaciela od serca. Można nie widzieć się przez kilka miesięcy i przy pierwszym spotkaniu po dłuższej rozłące rozmawiać tak, byście się widzieli zaledwie wczoraj. I tak, wielu z nas zawiera przyjaźnie na całe życie. Wystarczy wziąć pod lupę przyjaźnie ze szkolnej ławki. Zaczynają się w wieku kilku lat by trwać kolejne kilkadziesiąt. Czasem właśnie niewinne, szczeniackie relacje mają największe szanse na przetrwanie próby czasu. Z czego to wynika? Nikt z nas nie zna jednoznacznej odpowiedzi – wszystko zależy od tego, w jakim stopniu dopuścimy do siebie drugą osobę. Przyjaciele z dzieciństwa często znają nas od podszewki i może to właśnie dlatego tak dobrze się z nimi dogadujemy – nie musimy udawać kogoś, kim tak naprawdę nie jesteśmy.

Classic blue: bycie modnym dawno nie było tak proste!

0

Ponadczasowy, elegancki w swej prostocie, przypominający niebo o zmierzchu, daje poczucie spokoju i zaspokaja potrzebę stabilizacji tak potrzebną u progu nowej ery. W ten, nieco poetycki, sposób Instytut Pantone opisuje kolor roku 2020 – Classic Blue. O ile ocena „uspokajających właściwości” tego odcienia to kwestia indywidualna, z punktu widzenia mody „klasyczny niebieski” w istocie jest równie eleganckim, co uniwersalnym kolorem, który warto wprowadzić do swojej szafy (o ile już go w niej nie mamy!).

Spokojnie, wystarczy dla każdego!

W poszukiwaniu modnych stylizacji absolutnie nie musimy biegać z próbnikiem kolorów, by znaleźć coś wyłącznie w tym konkretnym odcieniu. Zwłaszcza, że jego odbiór może się różnić w zależności od światła – tak sztucznego, jak i słonecznego. – Nie odrzucajmy więc sukienki czy bluzki, która bardzo nam się podoba, ale ma „zbyt” granatowy odcień. Mody nie trzeba ani nie należy interpretować zbyt dosłownie – tłumaczy stylistka marki KiK. Jak wobec tego podejść do tego tematu „z głową”, na jakie fasony warto postawić i z czym łączyć classic blue?

– Dżinsowe spodnie, kurtki i spódnice w odcieniu klasycznego niebieskiego to już klasyk, ale elegancki kardigan, żakiet czy płaszcz również świetnie uzupełnią garderobę i posłużą nam na długo – nawet po tym, kiedy świat ogarnie gorączka kolejnego „koloru roku”. Tak samo jak zwiewna niebieska sukienka (nawet we wzory) albo dodatki w postaci ciepłego komina czy torebki. „Classic blue”, tak jak i granatowy, to barwa uniwersalna sama w sobie, ale szczególnie pasuje blondynkom i szatynkom o jasnej karnacji, dla których czerń bywa zbyt przytłaczająca. Panie o oliwkowej cerze, brunetki w typie „zimy” lub naturalnie rude, które mają wręcz alabastrową skórę, również nie powinny się obawiać sięgania po ten kolor – w ich przypadku lepszym rozwiązaniem może się jednak okazać wybór jak najbardziej nasyconego odcienia czy też odzieży wykonanej z materiału o ciekawej fakturze, zwłaszcza z połyskiem – podpowiada ekspertka związana z marką KiK.

Kwestia łączenia „classic blue” z innymi kolorami też nie jest na szczęście zbyt skomplikowana. To naprawdę wdzięczny odcień, który – w przeciwieństwie do np. modnych jeszcze niedawno neonów – nie jest ani kontrowersyjny, ani wymagający. Doskonale komponuje się zarówno z podstawowymi barwami, jak czerń, szarości, biel, beż i brązy, ale też bardziej intensywnymi, jak choćby żółty, pomarańczowy czy (zwłaszcza!) czerwony.

Apetycznie

– Jeśli jednak zależy nam na tym, by szczególnie wpisać się w obowiązujące trendy, odzieżowego towarzystwa dla „classic blue” powinnyśmy szukać wśród konkretnych odcieni. Jakich? Wzorując się na propozycjach największych domów mody, są to całkiem „smakowite” odcienie dość intensywnych kolorów: cynamonowy, czyli pomarańcz z nutką rudości i brązu, kurkuma, a więc głęboka, ciepła żółć, ale też szałwiowy (zieleń z nutą szarości), miętowy i stalowy – podpowiada stylistka KiK.

Idealna para

Niekwestionowanym hitem i idealnym towarzystwem dla „classic blue” zdają się jednak różne, wspomniane już wcześniej, odcienie czerwieni. We wszystkich konfiguracjach – jako osobny element garderoby, np. w postaci spódnicy zestawionej z niebieską bluzką czy marynarką, ale też w formie printu na sukience czy na ustach i paznokciach. Takie połączenie to doskonały sposób na nieskomplikowaną, ale robiącą wrażenie stylizację, które sprawdzi się zarówno w najbardziej nawet formalnych sytuacjach, jak i na randce, imprezie, ale też na co dzień. Trudno o bardziej uniwersalne zestawienie niż „classic blue”, czerwień i któryś z bazowych kolorów – biel (np. w postaci tiszertu), czerń (spodnie, torebka) czy szarość (kurtka lub płaszcz). A co najlepsze, to zasada, która sprawdza się zarówno w przypadku kobiet, jak i mężczyzn!

Buty, które pokocha każda panna młoda! Jak wybrać te idealne?

0

Większość kobiet długo planuje dzień ślubu, zaczynając od miejsca ceremonii, wymarzonej sukni aż po idealne buty, które podczas całej imprezy odgrywają kluczową rolę. Zazwyczaj jest to wyobrażenie o pięknych szpilkach, dobrze dopasowanych do stopy, które również, a czasem i przede wszystkim, będą modne. Panie czasami niestety zapominają o najważniejszym, czyli wygodzie i jakości obuwia. Czy jest możliwe pogodzenie tych wszystkich wymagań i oczekiwań? Jak najbardziej!

Trendy ślubne w 2020 roku

Każdego roku pojawiają się nowe trendy na rynku modowym. W 2020 roku, tak jak w każdym z poprzednich, przeważa klasyczna biel, ecru i pastelowe odcienie obuwia ślubnego. Blink blink w modzie nie tylko podczas karnawału, ale także podczas tego najważniejszego dnia w życiu! Akcentu w kreacji dodawać ma złoty lub srebrny akcent na butach. Elementy perłowe lub kryształowe są koniecznym dodatkiem do szpilek, sandałów, a nawet mokasyn. Projektanci zalecają sandały w szczególności na wysokim obcasie. Wyszczuplają one sylwetkę oraz pięknie eksponują stopy. Kluczowe jest odpowiednie dobranie modelu do rodzaju stopy, aby ją wyszczuplić. W tym roku wyjątkowo pożądane są również buty na niskim obcasie. W szczególności – baleriny, ze względu na swoją uniwersalność i możliwość wykorzystania ich na inne okazje. Te z pewnością świetnie zdadzą egzamin, kiedy pary zdecydują się na ceremonię pod gołym niebem.

– W mojej najnowszej kolekcji ślubnej przyszłe panny młode znajdą szpilki z piórami strusia, buty zdobione cekinami Swarovskiego, a także dla nieco bardziej odważnych – zwierzęce motywy. Króluje oczywiście blask – kolory przewodnie, na które postawiłam, to srebro oraz złoto. Do każdej pary butów można dobrać torebkę w tym samym stylu – zdradza Dorota Kuźnicka.

Oczekiwania kobiet

Czego oczekuje w dzisiejszych czasach coraz większa ilość kobiet przy wyborze obuwia ślubnego? Przede wszystkim wygody. Od dziecka wmawia się małym dziewczynkom, że dla urody trzeba cierpieć. Nad zmianą tego przekonania pracuje coraz większa liczba projektantów. Jedną z nich jest Dorota Kuźnicka, właścicielka marki DK by Dorota Kuźnicka. Wygodę utożsamia z luksusem i trendem. Od lat kieruje się słowami: „Podbijaj świat w wygodnych butach”. Projektantka w każdej swojej kolekcji kładzie nacisk na perfekcyjnie wyprofilowane modele, które zapewniają stopom idealne podparcie. Tak samo było w przypadku jej najnowszej kolekcji ślubnej. Projektantka postawiła zarówno na design zgodny z najnowszymi ślubnymi trendami, jak i na wygodę i jakość wykonania.

– W moich projektach najważniejsza jest wysoka jakość materiałów, które sprowadzane są z Hiszpanii, wygoda noszenia oraz oczywiście najnowsze trendy. Większość topowych marek niestety skupia się tylko na estetyce, zapominając o komforcie dla klientek, który ja zawsze stawiam na pierwszym miejscu. Buty wykonuję z nubuku oraz skór o różnorodnych wzorach, czasem na element projektu składa się także specjalnie modyfikowany sylikon – tłumaczy Dorota Kuźnicka.

3 zasady idealnego obuwia na ślub

Oczekiwania swoją drogą, ale co zrobić, żeby je spełnić? Czym powinna kierować się każda kobieta w butiku sukni i butów ślubnych? Jest na to przepis składający się z tylko 3 podstawowych składników!

Rozmiar

Podstawowa zasada dla każdego Kopciuszka! Idealnie dopasowany rozmiar zapewni taneczne chwile bez zmartwień. Bardzo ważne jest, aby zmierzyć wybrane buty przed ich kupnem oraz dać im czas na dopasowanie się do stopy.

Model

Obuwie potrafi uczynić przeróżne cuda z nogi. W zależności, czego od nich oczekujemy. Jeśli chcemy optycznie wydłużyć, wybieramy buty z pionowym paskiem „T-bar”. Natomiast jeśli oczekujemy wyszczuplenia stopy, idealne będą czółenka w kształcie litery „V”

Obcasy

Nie wszystkie kobiety są przyzwyczajone do 11 cm szpilek. Zamiast męczyć się całą noc, lepiej jest wybrać buty na stabilnym, niższym i grubszym obcasie. Zapewni to spokój wewnętrzny i przede wszystkim wygodę Panny Młodej.

Mniej kilometrów rocznie to tańsze AC?

0

Zgodnie z prawem obowiązującym od maja 2019 roku za cofnięty licznik grozi do 5 lat więzienia. Jednak dopiero od tego roku policja ma uprawnienia pozwalające jej spisać pokazany w aucie przebieg, a następnie zweryfikować w CEPiK-u, czy nie został „przekręcony”. Efekt? Od stycznia co chwilę pojawiają się doniesienia o kierowcach tłumaczących się z kilometrowych rozbieżności.

Stan licznika ma olbrzymie znaczenie przy zakupie samochodu. To jedno z podstawowych kryteriów, na które zwracają uwagę kupujący. Przebieg daje przecież pewien obraz tego, jak mocno eksploatowany był silnik auta. Co ciekawe, liczba przejechanych kilometrów ma znaczenie także przy zakupie ubezpieczenia. Dlaczego?

– Większość ubezpieczycieli pyta właścicieli pojazdów o aktualny przebieg oraz prosi o deklarację, jak dużo planują jeździć w ciągu najbliższego roku. Następnie biorą te informacje pod uwagę przy wycenie polis. O ile w przypadku OC nie mają one dużego znaczenia i tylko w minimalnym stopniu wpływają na wysokość składki, to przy AC stanowią bardzo istotny czynnik wyceny pojazdu, a tym samym wyraźnie wpływają na cenę ubezpieczenia – tłumaczy Jakub Nowiński, członek zarządu w multiagencji Superpolisa Ubezpieczenia.

Ubezpieczenie AC. Jak przebieg wpływa na cenę polisy?

Stosowana przez ubezpieczycieli reguła jest prosta – im wyższy przebieg, tym niższa suma ubezpieczenia i tym samym cena polisy. Dobrze widać to w kalkulacjach przeprowadzonych przez Superpolisę Ubezpieczenia w kilkunastu zakładach ubezpieczeń.

Do wyliczeń przyjęto, że przykładowy kierowca to 33-latek z ponad 10-letnim stażem za kierownicą, który po raz pierwszy kupuje AC. Ubezpiecza opla astrę z 2015 roku o mocy 115 KM. Polisy AC zweryfikowano na podstawie 50 tys. i 230 tys. km przebiegu oraz 10 tys. km deklarowanego rocznego przebiegu.

Główne wnioski z kalkulacji

W każdym przypadku suma ubezpieczenia, czyli wartość samochodu przyjęta w umowie z ubezpieczycielem, spada wraz ze wzrostem przebiegu (różnice od -21 do -30%). Na przykład Uniqa wycenia na 33 tys. zł samochód z 50 tys. km na liczniku i na 26,2 tys. zł, gdy przebieg rośnie do 230 tys. km (-21%). Różnica wartości pojazdu wynosi m.in. -25% w InterRisk, -28% w Link4 i -30% w Generali.
Samochód z wyższym przebiegiem można ubezpieczyć taniej. Różnice w cenach AC w poszczególnych towarzystwach wahają się od 185 do 722 zł, co w przeliczeniu oznacza od -5% (HDI) do -23% (Wiener) wysokości składki.

– Nasze kalkulacje pokazują, że stan licznika jest skorelowany z proponowaną przez ubezpieczycieli wyceną samochodu. Może się wręcz zdarzyć, że kierowca spotka się z odmową sprzedaży AC w przypadku wysokiego przebiegu. Nie można jednak powiedzieć, że relacja stanu licznika do ubezpieczenia to coś negatywnego. Oczywiście, każdy chce za polisę zapłacić jak najmniej, ale wyższa suma ubezpieczenia to potencjalnie wyższe odszkodowanie po szkodzie, np. kradzieży czy zniszczeniu pojazdu – zauważa Jakub Nowiński z Superpolisy Ubezpieczenia.

Im mniej kilometrów zadeklarujesz, tym mniej zapłacisz

Niektóre towarzystwa podnoszą cenę, gdy kierowcy deklarują częstszą jazdę. Dlatego finansowo opłaca się ostrożnie szacować liczbę kilometrów, które zostaną przejechane w kolejnym roku. Powód jest oczywisty: mniejsze szanse na spowodowanie szkody ma auto, które pojawia się na drodze raz w miesiącu, niż to, które jest na niej codziennie.

Jak to wygląda w praktyce? W przypadku kierowcy z przykładu cena AC może być nawet o kilkaset złotych wyższa, jeśli mając 50 tys. km przebiegu zadeklaruje ponad 30 tys. km rocznie zamiast 10 tys. km. Na przykład w Proamie składka urośnie wówczas o 445 zł, w Link4 o 330 zł, a w Warcie o 205 zł.

Ceny różnią się w zależności od ubezpieczycieli

Z punktu widzenia kierowców ważne jest też, który ubezpieczyciel przygotowuje wycenę ich pojazdu i kalkuluje składkę. Wziętego do przykładu opla astrę z przebiegiem 50 tys. km można chronić na różne sumy i w różnej cenie w zależności od zakładu ubezpieczeń. I tak np. AXA wycenia pojazd na 39,4 tys. zł i proponuje AC za 2,4 tys. zł rocznej składki. Z kolei w InterRisk suma ubezpieczenia jest niższa i wynosi 35,5 tys. zł, przy czym cena polisy sięga 3,4 tys. zł. A to przecież ten sam samochód kierowany przez tę samą osobę!

– W przypadku AC w pierwszej kolejności liczy się zakres ochrony. Nie zawsze jednak wyższa cena przekłada się na pełniejszą czy bardziej dopasowaną do potrzeb kierowcy polisę. Przy zakupie kluczowa jest weryfikacja, co i w jakiej cenie oferują różni ubezpieczyciele. Rzecz w tym, żeby już po podpisaniu umowy nie okazało się, że ubezpieczenie o podobnym lub wręcz lepszym zakresie można było kupić w innym towarzystwie w lepszej cenie. Na własną rękę trudno jest to oczywiście zweryfikować, więc dobrym pomysłem jest rozmowa na ten temat z doradcą, który ma dostęp do różnych ubezpieczycieli – dodaje Jakub Nowiński.